Nowy artykuł · 28.04.2026
PL/EN·
Restauracja od Kuchni
Branżowy backstage gastronomii
Prawo i obowiązki

Własna dostawa czy platforma? Co musisz wiedzieć o przepisach

Pyszne.pl bierze 30%, więc myślisz o własnej dostawie. Dobry pomysł — pod warunkiem że wiesz co musisz załatwić. Umowa z kierowcą to dopiero początek.

M
Marek Rosa
Redaktor Naczelny
26 maja 2026 8 min czytania

Platformy zjadają marżę. Własna dostawa brzmi jak oczywiste rozwiązanie.


Znam ten moment. Patrzysz na zestawienie miesięczne, widzisz prowizję 28-30% dla Pyszne.pl czy Glovo i myślisz: "To ja zatrudnię kierowcę, będzie taniej". I masz rację. Może być taniej.


Może.


Bo zanim kupisz skuter i wydrukujesz ulotki z numerem telefonu, musisz ogarnąć parę rzeczy. Prawnych. Podatkowych. Takich, które sanepid i PIP sprawdzają podczas kontroli.


Spotkałem w zeszłym roku managera z Poznania, który odpalił własną dostawę "na czuja". Kierowca na zleceniu, torba termiczna z Allegro, reszta się ogarnie. Ogarneło się — mandatem podczas kontroli PIP i pytaniami o BHP kierowcy. 6 tysięcy do zapłaty.


Więc zanim zdecydujesz: platforma czy swoje — sprawdźmy co tak naprawdę musisz zrobić.


Co mówią przepisy o dostawie jedzenia


Zacznijmy od podstaw. **Dostawa jedzenia to działalność gastronomiczna**, więc obowiązują Cię te same wymogi co w lokalu. HACCP, sanepid, bezpieczeństwo żywności — wszystko to idzie z jedzeniem w drogę.


Kluczowe kwestie:


**Transport żywności musi spełniać normy sanitarne.** To znaczy: torby termiczne to za mało. Potrzebujesz pojemników które utrzymują temperaturę (powyżej 60°C dla potraw gorących, poniżej 8°C dla zimnych). Sanepid to sprawdza. I ma prawo zatrzymać Twojego kierowcę na ulicy.


**Kierowca to pracownik obsługujący żywność.** Potrzebuje aktualnego badania sanepidowskiego i szkolenia z zakresu HACCP. Nie ma znaczenia czy ma umowę o pracę czy B2B — jeśli dotyka jedzenia, musi być przeszkolony.


**Opakowania muszą być dopuszczone do kontaktu z żywnością.** Nie możesz pakować frytek do pierwszej lepszej reklamówki. Potrzebujesz opakowań z atestem, najlepiej biodegradowalnych (od lipca 2021 są nowe przepisy unijne o plastiku jednorazowym).


**Musisz mieć procedury na wypadek reklamacji.** Co zrobisz jak klient dostanie zimną pizzę? Jak udowodnisz że jedzenie wyszło z kuchni bezpieczne? Dokumentacja to podstawa.


Aktualne przepisy sprawdź u specjalisty lub w oficjalnych źródłach — prawo się zmienia.


Własna dostawa — co musisz załatwić


Jeśli decydujesz się na własnych kierowców, lista jest konkretna:


**1. Zatrudnienie i umowa**


Umowa zlecenie, umowa o pracę, B2B — każda ma konsekwencje. Na zleceniu płacisz ZUS i musisz zapewnić BHP. Na B2B kierowca sam odpowiada za składki, ale PIP może zakwestionować czy to faktycznie samodzielna działalność (spoiler: jeśli ma tylko Ciebie jako klienta i jeździ w Twoich godzinach — PIP uzna to za umowę o pracę).


**2. Pojazd i ubezpieczenie**


Skuter, rower, samochód — nieważne. Ważne że:

  • Pojazd musi mieć aktualne przeglądy i OC
  • Jeśli kierowca używa prywatnego pojazdu — sprawdź czy jego OC obejmuje działalność zarobkową (większość polis prywatnych nie obejmuje)
  • Kurier box (termiczny) musi być czyszczony i dezynfekowany regularnie — sanepid wymaga dokumentacji mycia

  • **3. Szkolenia i badania**


    Każdy kierowca:

  • Badania sanitarne (książeczka zdrowia)
  • Szkolenie HACCP
  • Szkolenie BHP (jeśli zatrudniasz na umowie)

  • To nie są opcjonalne rzeczy. To podstawa.


    **4. System przyjmowania zamówień**


    Jeśli robisz to przez telefon — okej, ale jak to dokumentujesz? Jak potwierdzasz adres? Jak rejestrujesz płatności?


    Jeśli przez stronę www — pamiętaj o RODO (dane klientów, zgody marketingowe) i obowiązku fiskalnym (kasa online albo wysyłka paragonów fiskalnych emailem).


    **5. Finanse i podatki**


    Dostawa na wynos to **5% VAT** (tak jak sprzedaż w lokalu). Ale:

  • Musisz wystawiać paragony fiskalne dla każdego zamówienia
  • Jeśli klient chce fakturę — masz obowiązek wystawić
  • JPK_V7 to obowiązek — wszystkie transakcje muszą być zarejestrowane

  • Koszty własnej dostawy to nie tylko pensja kierowcy. Dolicż: paliwo/prąd, ubezpieczenie, opakowania, torby termiczne (trzeba je wymieniać co kilka miesięcy), szkolenia, czas na zarządzanie grafikiem.


    Policz czy faktycznie wychodzisz na plus.


    Platformy — co one załatwiają za Ciebie


    Pyszne.pl, Glovo, Bolt Food, Uber Eats — każda działa trochę inaczej, ale generalnie biorą ze stołu:


    **Logistykę.** Kierowcy, pojazdy, ubezpieczenia, szkolenia — to ich problem.


    **System zamówień.** Nie musisz budować strony ani obsługiwać telefonów.


    **Marketing.** Aplikacja ma miliony użytkowników. Twój numer telefonu na ulotce — nie.


    **Płatności online.** Klient płaci kartą, Ty dostajesz przelew. Bez gotówki, bez ryzyka.


    Brzmi pięknie. Ale:


    **Prowizja 25-35%** zależy od umowy i czy chcesz być wyżej w wynikach.


    **Nie masz klienta.** Masz numer zamówienia. Nie wiesz kto zamawia, nie masz maila, nie zbudujesz bazy stałych gości.


    **Uzależnienie.** Jeśli 60% sprzedaży idzie przez Glovo i oni zmienią warunki — jesteś w kropce.


    **Jakość dostawy nie zależy od Ciebie.** Kurier spóźnił się 40 minut? Klient będzie miał pretensje do Ciebie, nie do platformy.


    Czy to się opłaca? Zależy. Jeśli dopiero zaczynasz z dostawą — platformy dają Ci ruch bez inwestycji. Jeśli masz już rozpoznawalność i stałych klientów — własna dostawa może mieć sens.


    Model hybrydowy — najczęstsze rozwiązanie


    Większość restauracji robi tak:


    **Platformy dla nowych klientów** — generują ruch, trafiają ludzie którzy Cię nie znają.


    **Własna dostawa dla stałych gości** — promocja "zamów przez telefon, dostawa gratis", zniżka 10% na własnym zamówieniu. Ściągasz klientów z platformy do siebie.


    Znajomy z Gdańska (pizza, 40 miejsc) robi dokładnie tak. 70% zamówień przez telefon i stronę (własna dostawa), 30% przez Pyszne.pl. Mówi że mu się opłaca — marża lepsza, zna klientów, wie kto zamawia regularnie.


    Ale zaczął od platform. Przez rok. Dopiero jak miał stabilny ruch, zatrudnił kierowcę.


    Trzy rzeczy które musisz policzyć przed decyzją


    **1. Realny koszt własnej dostawy na jedno zamówienie**


    Pensja kierowcy + ZUS + paliwo/prąd + opakowania + amortyzacja sprzętu. Podziel przez liczbę zamówień miesięcznie. Jeśli wychodzi Ci powyżej 8-10 zł na zamówienie — platformy mogą być tańsze (zależy od średniej wartości zamówienia).


    **2. Ile zamówień dziennie potrzebujesz żeby się to spłacało**


    Kierowca na pół etatu (4h dziennie) to koszt ~2500 zł miesięcznie (pensja + ZUS). Jeśli średnia wartość zamówienia to 60 zł i marża 40% — potrzebujesz ~100 dodatkowych zamówień miesięcznie żeby wyjść na zero.


    Masz tyle?


    **3. Czy masz czas i ludzi do zarządzania tym**


    Grafik kierowców, kontrola jakości dostawy, reklamacje, szkolenia, dokumentacja. Ktoś to musi robić. Najczęściej manager. Czyli Ty. Masz na to czas?


    Co zrobić teraz


    Jeśli myślisz o własnej dostawie:


    **Zacznij od testów z platformami.** Zobacz jaki masz ruch, jakie są średnie wartości zamówień, ile ludzi zamawia regularnie.


    **Policz koszty na papierze.** Nie "z grubsza" — konkretnie. Weź faktury, wrzuć do Excela.


    **Pogadaj z kimś kto to robi.** Manager z sąsiedniej restauracji, kontakt z branży. Zapytaj ile faktycznie płaci za dostawę miesięcznie.


    **Sprawdź ubezpieczenia i prawnika.** Zanim zatrudnisz pierwszego kierowcę — upewnij się że masz OC działalności które obejmuje dostawę i umowę zgodną z prawem pracy.


    Platformy to nie wróg. Własna dostawa to nie zbawienie. Jedno i drugie to narzędzia. Pytanie brzmi: które narzędzie pasuje do Twojej restauracji w tym momencie.


    I czy faktycznie masz liczby które potwierdzają że zmiana ma sens.

    od kuchni
    Newsletter · co czwartek o 8:00

    Jedna konkretna porada
    tygodniowo.

    Bez spamu. Bez teorii. Raz w tygodniu wysyłamy praktyczną wskazówkę dla gastronomii — od managerów dla managerów.

    3 800+ subskrybentów·Open rate 62%·Wypisz się 1 kliknięciem