Nowy artykuł · 28.04.2026
PL/EN·
Restauracja od Kuchni
Branżowy backstage gastronomii
Zarządzanie restauracją

Jak wycenić danie w restauracji? Food cost, marża i co z tego wynika

Liczyłeś już ile kosztuje Cię spaghetti carbonara? Nie szacunkowo — dokładnie. Bo jeśli nie, to nie wiesz czy zarabiasz, czy dopłacasz do każdego talerza. Oto metoda która działa.

M
Marek Rosa
Redaktor Naczelny
26 maja 2026 8 min czytania

Policz składniki. Wszystkie.


Rozmawiałem niedawno z szefem kuchni z Poznania. Spytałem ile kosztuje go burger. Odpowiedź: "No około dziesięć złotych". Około.


Zapytałem czy wlicza sos. Wlicza. A bułkę piecze sam czy kupuje? Kupuje. A sól, pieprz, olej do smażenia? "No to drobnostki". Właśnie.


Ten burger nie kosztuje dziesięciu złotych. Kosztuje czternaście. I sprzedaje go za trzydzieści osiem, myśląc że ma food cost 26%. Ma 37%. I to właśnie dlatego nie zostają mu pieniądze na koniec miesiąca.


**Pierwsza zasada: liczy się każdy składnik.** Każdy. Masło do smarowania patelni. Pietruszka na wierzch. Cytryna do dekoracji którą połowa gości zostawia. Wszystko.


Weź Excel, Google Sheets, cokolwiek. Wypiszesz danie, rozbijasz na składniki, każdemu dajesz cenę. Nie ceny z cennika dostawcy sprzed pół roku — cenę z ostatniej faktury.


Nie zgaduj gramów — zważ


Wiem jak to wygląda. "Daję 200 gram mięsa". Pewnie.


A kucharz na zmianę wieczorną daje 240. Bo mu "ręka tak idzie". I nagle masz **20% wyższych kosztów na 40% sprzedaży**, bo kolacja to główny serwis. I nie rozumiesz dlaczego.


Zrób test. Przez tydzień waż porcje tego co najczęściej idzie. Każdego dnia. Na każdej zmianie. Zobaczysz różnice które zabijają Twoją wycenę.


Jak już wiesz ile naprawdę dajesz — **ustandaryzuj.** Waga na wydawce, karty receptur, brief dla kuchni. Nie dla sanepidu — dla siebie. Bo standard to jedyny sposób żeby utrzymać te liczby w ryzach.


Food cost to punkt startowy, nie cel


Twój koszt składników to 12 zł. Dobra.


Jaki powinien być food cost? W Polsce większość restauracji celuje w **28-35%** w zależności od rodzaju lokalu. Fine dining schodzi poniżej 30%. Burgerownia, pizza — często bliżej 35%, czasem wyżej.


Prosta matematyka:

  • Koszt dania: 12 zł
  • Zakładasz food cost 30%
  • Cena netto: 12 ÷ 0,30 = 40 zł
  • Cena brutto (VAT 8%): ~43 zł

  • I teraz pytanie: ktoś to kupi za 43 złote?


    Jeśli tak — świetnie. Jeśli nie — masz dwa wyjścia. Albo obniżasz koszt (mniejsza porcja, tańsze składniki, lepsze negocjacje z dostawcą), albo akceptujesz wyższy food cost na tym daniu.


    Bo jest jeszcze trzeci scenariusz.


    Nie każde danie musi mieć ten sam food cost


    Masz w karcie pozycje które "ciągną". Bestsellery. Te co każdy stolик zamawia.


    Te **mogą** mieć wyższy food cost. 38%, czasem 40%. Czemu? Bo:


    1. Sprzedajesz ich dużo — obracasz szybko składnikami, mniej waste

    2. Przyciągają gości — generują ruch

    3. Dają Ci miejsce żeby na innych pozycjach zarobić więcej


    Ta tarta cytrynowa za 18 złotych która kosztuje Cię 4 zł? Food cost 22%. I świetnie. Bo każdy ją zamawia po głównym daniu którego nikt by nie przyszedł tutaj jeść gdyby nie był dobry.


    Patrz na **średni food cost całej sprzedaży**, nie na pojedyncze dania. Jeśli wychodzi Ci 32-33% po miesiącu — jesteś w normie. Jeśli wyżej — szukaj gdzie tracisz.


    Policz stawkę godzinową do dania


    Food cost to nie wszystko. Masz jeszcze ludzi.


    Danie które zajmuje kucharza 5 minut kontra danie które zajmuje mu 20 — to inna ekonomia. Szczególnie w godzinach szczytu.


    Przykład:

  • Sous-vide krótkie żeberko: 3 dni przygotowania, 5 minut wykończenia na wydawce
  • Tatar wołowy: zero przygotowania wcześniej, 8 minut składania na talerzu podczas serwisu

  • Które jest droższe w produkcji? Zależy od Twojego setupu, grafików, stresu w kuchni o 20:00 w sobotę.


    Nie mówię że musisz liczyć to co do grosza. Ale **musisz wiedzieć** które pozycje blokują Ci kuchnię. Bo jak masz pełną salę i pięć stolików czeka 40 minut na jedzenie bo wszyscy zamówili to jedno skomplikowane danie — tracisz obrót, tracisz opinie, tracisz gości.


    Marża się nie zgadza? Sprawdź waste i portioning


    Wyszło Ci że danie powinno kosztować 34 złote.


    Sprzedajesz za 38. Teoretycznie zarabiasz. Praktycznie wychodzisz na zero.


    Dlaczego?


    **Waste.** Śmieci. To co ląduje w koszu.


  • Sałata która leżała dwa dni za długo
  • Mięso które źle przechowałeś i już pachnie
  • Porcje których klient nie skończył bo dałeś za dużo
  • Pomyłki w zamówieniach

  • Jeśli nie mierzysz waste — nie znasz prawdziwego food costu. Część restauracji przyjmuje 3-5% waste w kalkulacjach. Ale jak naprawdę jest u Ciebie?


    Zrób tygodniowy test. Zważ wszystko co wyrzucasz. Policz ile to kosztowało. Podziel przez obrót. To jest Twój realny waste.


    Jeśli wychodzi powyżej 5% — masz problem z zarządzaniem zapasami, FIFO, przechowywaniem albo portionowaniem.


    Co jeszcze wchodzi w cenę (i czego nie widzisz w excelu)


    Składniki to jedno. Ale jeszcze płacisz za:


  • **Lokal** — czynsz, media, woda, prąd, gaz
  • **Ludzi** — płace, ZUS, czasem premie
  • **Marketing** — jeśli wydajesz na Instagrama, FB Ads, ulotki — to też trzeba pokryć
  • **Platformy** — Pyszne.pl, Glovo, Uber Eats biorą 25-30% prowizji. Jeśli nie wliczasz tego do costu dostawy — dopłacasz do każdego zamówienia

  • Więc kiedy ostatecznie ustalasz cenę, pytanie nie brzmi "ile to kosztuje" tylko **"ile muszę wziąć żeby pokryć wszystko i jeszcze zarobić"**.


    Jeśli nie wiesz ile wynoszą Twoje stałe koszty miesięczne — zanim wycenisz dania, usiądź i to policz. Bo inaczej strzelasz w ciemno.


    Co zrobisz jutro


    Weź trzy dania. Najczęściej zamawiane.


    Policz je od zera. Wszystkie składniki. Zważ porcje u siebie w kuchni. Zobacz ile naprawdę kosztują.


    Sprawdź czy ceny na karcie mają sens.


    Jak nie mają — zmień albo danie, albo cenę. Ale **przestań zgadywać**.


    Bo zgadywanie to nie strategia cenowa. To loteria. I większość restauracji w tej loterii przegrywa.

    od kuchni
    Newsletter · co czwartek o 8:00

    Jedna konkretna porada
    tygodniowo.

    Bez spamu. Bez teorii. Raz w tygodniu wysyłamy praktyczną wskazówkę dla gastronomii — od managerów dla managerów.

    3 800+ subskrybentów·Open rate 62%·Wypisz się 1 kliknięciem